Przejdź do głównej zawartości

Nogi decydują pierwsze

Spóźniony o pół kroku

Znasz to z treningu: kolega zagrywa piękne podanie na dobieg, Ty i rywal ruszacie w pościg za piłką - i mimo że ledwo ruszasz, rywal jest już pół metra przed Tobą. Nie dlatego, że biegał szybciej. Nie dlatego, że się poślizgnąłeś. Dlatego, że lepiej opanował mechanikę ruchu.

Przez większość meczu nie masz piłki przy nodze - dlatego to, czy jesteś we właściwym miejscu, kiedy piłka w końcu poleci w Twoją stronę, decyduje się zwykle wcześniej: w tym, jak ustawiłeś swoje ciało, jak szybko startujesz, jak zwinnie zmieniasz kierunek, jak się zatrzymujesz i lądujesz.

Zawsze ta sama zasada

Bez względu na to, czy ruszasz z miejsca, zatrzymujesz się, skręcasz w biegu czy lądujesz po skoku, Twoja stopa robi za każdym razem to samo - pracuje jak sprężyna, odbijając się z przodu stopy (śródstopia), nigdy z pięty. Twarda, sztywna pięta zabiera Ci prędkość i równowagę; miękkie, sprężyste śródstopie je oddaje. To właśnie ta drobna różnica dała rywalowi z pierwszego akapitu ten pół kroku przewagi, zanim jeszcze zdążyłeś ruszyć.

Zapamiętaj tę jedną zasadę już teraz - wróci w każdej kolejnej lekcji.

Co dalej?

Po drodze poznasz cztery metody, które zbudują tę mechanikę krok po kroku: szybki start i zatrzymanie, zmianę kierunku i bezpieczny skok z lądowaniem - a przy okazji też to, kiedy w ogóle warto skręcać, zamiast robić to bez powodu.

Do przemyślenia

Zdarzyło Ci się kiedyś, że rywal znalazł się w jakimś miejscu boiska pierwszy - mimo że wcale nie biegał szybciej od Ciebie? Zastanów się, co zrobił wcześniej niż Ty.

Spróbuj teraz: przenieś ciężar ciała na pięty, a potem na przednią część stopy. Czujesz, z której pozycji mógłbyś szybciej ruszyć?