Jak skanować boisko
Głowa w górze, zanim piłka doleci
Znasz już całą regułę: policz rywali, wybierz właściwą reakcję. Ale żeby policzyć rywali, zanim piłka do Ciebie dotrze, musisz najpierw na nich spojrzeć - i to zanim zabraknie na to czasu. Chodzi o to, jak i kiedy patrzeć.
Cztery pytania w jednej sekwencji
Podnoś głowę co 1-2 sekundy, nawet kiedy piłka jest daleko od Ciebie - nie czekaj, aż będzie tuż przy Twojej stopie. Za każdym razem sprawdzaj te same cztery rzeczy, w tej samej kolejności:
- gdzie jest przewaga - po której stronie boiska rywali jest mniej,
- gdzie jest wolna strefa - miejsce, w które możesz wejść z piłką albo bez niej,
- gdzie masz kolegę z linią podania - czy widzisz go bez rywala pomiędzy Wami,
- gdzie jest rywal - jak blisko jest i z której strony napiera.
Rób to zanim piłka do Ciebie dotrze, nie w momencie, gdy już ją przyjmujesz - wtedy jest za późno, żeby cokolwiek zmienić w Twojej decyzji. Jeśli nie zdążysz sprawdzić tych czterech rzeczy, Twoja decyzja po otrzymaniu piłki będzie spóźniona, a rywal to wykorzysta.
Zamień to w nawyk
Zacznij nawet bez piłki: stań na boisku i co 2 sekundy podnoś głowę, głośno nazywając, co widzisz z każdej z czterech rzeczy - to ćwiczy sam nawyk patrzenia, zanim jeszcze dołoży się do tego presja gry. Potem przenieś to do małej gry z kolegami: za każdym razem, gdy nie masz piłki, sprawdzaj boisko, zanim ona do Ciebie dotrze. Poproś trenera, żeby podczas treningu zwracał uwagę, czy robisz to regularnie, czy tylko czasami, i przypominał Ci, kiedy zapomnisz.
Prawdziwy cel to mecz, w którym skanujesz boisko bez przypominania - policz w głowie, ile razy na minutę zdążyłeś spojrzeć wokół siebie, i sprawdzaj, czy ta liczba rośnie z każdym kolejnym meczem.
Do przemyślenia
Podczas małej gry spróbuj policzyć, jak często naprawdę unosisz głowę, zanim dostaniesz piłkę - a jeszcze dokładniej zobaczysz to, jeśli nagrasz się telefonem. Zaskoczyła Cię ta liczba?
