Przejdź do głównej zawartości

Blisko nisko, daleko wysoko

Cały mecz nisko? Cały mecz źle

Znasz pozycję gotowości - nisko, sprężyście, gotowy na wszystko. Wyobraź sobie zawodnika, który trzyma ją przez całe 60 minut meczu, nawet kiedy piłka jest po drugiej stronie boiska. Po dwudziestu minutach ma zmęczone nogi i patrzy tylko pod nogi, zamiast rozejrzeć się, gdzie są koledzy i rywale.

Teraz wyobraź sobie kogoś przeciwnego - zawodnika, który stoi wyprostowany cały czas, nawet gdy piłka właśnie do niego leci. To dokładnie problem z poprzedniej lekcji: traci ułamek sekundy, zanim zdąży zareagować.

Prawda jest taka, że dobry zawodnik zmienia pozycję dziesiątki razy w ciągu meczu - i robi to niemal bez myślenia, bo wie, kiedy która jest potrzebna.

Blisko akcji - nisko

Kiedy piłka jest blisko Ciebie albo lada moment może być, wchodzisz w pozycję niską, tę z poprzedniej lekcji. Konkretnie wtedy, gdy:

  • czekasz na start albo lada chwila musisz wystartować,
  • za chwilę będziesz hamować albo zmieniać kierunek,
  • piłka zaraz do Ciebie dotrze i musisz ją przyjąć,
  • walczysz z rywalem o piłkę tuż obok siebie.

Daleko od akcji - wysoko

Kiedy piłka i najbliższa walka o nią są daleko od Ciebie, wchodzisz w pozycję wysoką: tułów niemal prosto, kolana lekko ugięte (nie zablokowane), głowa uniesiona. Z tej pozycji nie wystartujesz tak szybko jak z niskiej - ale za to widzisz całe boisko i dajesz nogom chwilę odpoczynku po sprincie.

Pozycja wysoka to też Twój moment na rozglądanie się: gdzie są koledzy, gdzie rywale, gdzie może trafić piłka za chwilę. Kiedy tylko akcja zaczyna się do Ciebie zbliżać, wracasz do pozycji niskiej - zanim, nie w chwili, gdy piłka już jest blisko.

Jeden szczególny przypadek

Jest jeszcze jedna sytuacja, w której zostajesz nisko, nawet gdy piłki akurat przy Tobie nie ma: kiedy pilnujesz konkretnego rywala. Ta wersja pozycji niskiej ma własne, dodatkowe zasady - ustawienie ciała pod kątem, praca nóg małymi krokami do tyłu - i nauczysz się jej dokładnie w Książce „Bronienie”, w Dziale o odbiorze piłki.

Co dalej?

Wiesz już, kiedy być nisko, a kiedy wysoko. Zostaje jeszcze jedno pytanie: co robisz, kiedy jesteś w dobrej, niskiej pozycji, a rywal i tak próbuje Cię z niej wytrącić - pchnięciem, zwodem albo nagłą zmianą tempa. O tym jest kolejna lekcja: balans.

Do przemyślenia

Pomyśl o meczu, w którym byłeś daleko od piłki przez dłuższy czas. Czy w tamtym momencie stałeś wysoko i rozglądałeś się, czy raczej trzymałeś się nisko i patrzyłeś tylko przed siebie?

Spróbuj obu pozycji teraz: stań wysoko, tułów niemal prosto, a potem zejdź nisko, kolana ugięte. Czujesz różnicę w tym, jak szybko mógłbyś z każdej z nich wystartować?