Przejdź do głównej zawartości

Płynna zmiana kierunku

Rywal nie biegnie prosto - Ty też nie

Biegniesz na pełnej prędkości za piłką posłaną w wolną przestrzeń - ale po kilku krokach widzisz, że rywal wbiegł dokładnie tam, gdzie zmierzasz. Prosto przed siebie już nie dobiegniesz. Musisz skręcić, i to szybko, najlepiej bez tracenia prędkości.

Biodra prowadzą, stopa odbija

Tuż przed skrętem obniżasz ciało - uginasz kolana, opuszczasz biodra kilka centymetrów, nie prostując pleców. Zewnętrzna stopa działa jak kotwica: to ona przyjmuje cały ciężar i od niej się odbijasz, a wewnętrzna stopa jest w tym momencie odciążona. Jako pierwsze skręcają biodra w nową stronę - wyobraź sobie, że pasek od spodenek pokazuje kierunek, w który chcesz pobiec - dopiero za nimi podążają barki i noga. Pierwszy krok w nowym kierunku stawiasz krótko, pod sobą, i biegniesz dalej płynnie, bez ponownego hamowania.

Zamień to w nawyk

Poczuj to najpierw bez biegania: stań w miejscu i skręć samymi biodrami o pół obrotu, bez ruszania stóp - sprawdź, czy naprawdę ruszają jako pierwsze, zanim zareagują barki albo głowa. Potem przenieś to do biegu - obniżenie, skręt, wybicie zewnętrzną stopą - najpierw pod łagodnym kątem, potem coraz ostrzejszym, aż zaczniesz robić to płynnie, jeden skręt za drugim, bez zatrzymywania się między nimi.

Prawdziwy sprawdzian przychodzi dopiero w grze treningowej i w meczu, kiedy to rywal albo piłka decydują, kiedy musisz skręcić. Świadomie przypominaj sobie tę zasadę za każdym razem, aż przestaniesz w ogóle o niej myśleć.

Do przemyślenia

Podczas ćwiczenia zwróć uwagę, co rusza się jako pierwsze - biodra czy stopy? Jeśli czujesz, że najpierw skręcają Ci ramiona albo głowa, spróbuj świadomie zacząć skręt od bioder.