Amortyzacja przy przyjęciu piłki
Czasem nie ma czasu na myślenie
W poprzednich Tematach mówiliśmy o tym, co widzisz i co wybierasz, zanim piłka do Ciebie dotrze. Teraz czas na samo wykonanie - żeby przyjęcie działało bez zastanawiania się, nawet gdy jesteś zmęczony, zdenerwowany albo rywal depcze Ci po piętach.
Amortyzacja: piłka odpoczywa, nie odbija się
Ustawiasz się w linii lotu piłki, kolana lekko ugięte, jakbyś był gotowy w każdej chwili ruszyć w dowolną stronę. Patrzysz na piłkę aż do samego kontaktu ze stopą, nie odrywając wzroku wcześniej, nawet jeśli już wiesz, co chcesz z nią zrobić. W momencie zetknięcia miękko „cofasz” stopę, jakby piłka miała na chwilę odpocząć na Twojej nodze, zamiast odbić się od niej jak od ściany - to właśnie amortyzacja. Piłka ląduje tuż przy Twojej stopie, gotowa na kolejne dotknięcie, zamiast odskakiwać na metr od Ciebie.
Zamień to w nawyk
To ćwiczenie, w którym kolega faktycznie musi Ci pomóc: niech podaje Ci piłkę po ziemi z kilku metrów, a Ty przyjmujesz ją wewnętrzną częścią stopy i od razu odsyłasz z powrotem - najpierw jedną nogą, potem drugą, potem mocniejszym podaniem, żeby sprawdzić, czy nadal potrafisz „uśpić” piłkę blisko siebie, zamiast odepchnąć ją daleko. Powtarzaj to, lekko się poruszając zamiast stać nieruchomo - tak jak naprawdę bywa w meczu - a potem poproś, żeby kolega podawał z różnych stron, bez uprzedzania, żebyś musiał zdążyć się ustawić i przyjąć.
Rób to na każdym treningu przez kilka minut. To jest dokładnie ten rodzaj powtórzenia, który zamienia „umiem to zrobić, jeśli się skupię” w „robię to, nawet o tym nie myśląc”.
Do przemyślenia
Kiedy ćwiczysz, posłuchaj dźwięku kontaktu piłki z Twoją stopą. Głuche, ciche „plap” oznacza, że piłka zatrzymała się blisko Ciebie. Głośniejszy odgłos może oznaczać, że piłka odbiła się dalej, niż powinna. Spróbuj usłyszeć różnicę.
