Przejdź do głównej zawartości

Pozycja gotowości

Sprężyna zamiast budzika

W poprzedniej lekcji poznałeś problem: ciało, które musi się dopiero „obudzić”, traci cenny czas. Ta lekcja daje Ci rozwiązanie - ciało które nigdy nie śpi, czyli konkretną pozycję ciała, z której możesz ruszyć w dowolną stronę bez tej straty.

Nisko, bez blokad, aktywnie

Ugnij kolana i nie blokuj ich - powinny pracować jak sprężyny, gotowe do pracy w każdej chwili, i pilnuj, żeby nie schodziły do środka. Obniż biodra tak, żeby środek ciężkości był dokładnie między stopami, a pięty lekko odciążone od ziemi. Tułów pochyl lekko do przodu, głowę trzymaj lekko uniesioną, a wzrok cały czas na tym, co dzieje się wokół Ciebie. Ręce zostają aktywne, blisko ciała - pomagają Ci utrzymać równowagę i chronić przestrzeń, kiedy rywal podchodzi blisko.

Tej samej pozycji używasz w kilku różnych momentach: kiedy czekasz na start, kiedy hamujesz, kiedy zmieniasz kierunek, kiedy przyjmujesz piłkę, i kiedy walczysz o nią z rywalem tuż obok. Zawsze ta sama zasada: nisko, sprężyście, gotowy na wszystkie strony naraz.

Zamień to w nawyk

Zacznij od tego, żeby po prostu zauważyć, kiedy z tej pozycji wychodzisz - na treningu poproś trenera, żeby zwrócił uwagę, czy Twoje kolana zostają ugięte, czy się prostujesz, gdy piłka jest daleko. Potem pilnuj tego sam, świadomie, w każdej małej grze i w każdym treningu: zanim piłka do Ciebie dotrze, zanim rywal podejdzie blisko, sprawdź, czy jesteś nisko.

Najtrudniej utrzymać tę pozycję właśnie wtedy, kiedy akcja wydaje się mało ważna - piłka daleko, nic się nie dzieje. To dokładnie ten moment, w którym większość zawodników się prostuje i traci gotowość. Im częściej złapiesz się na tym i wrócisz nisko, tym szybciej ta pozycja stanie się Twoim naturalnym stanem, a nie czymś, o czym musisz pamiętać.

Do przemyślenia

Przez kilka minut zwykłej gry zwróć uwagę na swoje kolana - zostają ugięte, kiedy piłka jest blisko, czy raczej się prostujesz i „zapominasz” o pozycji? Jeszcze lepiej zobaczysz to, jeśli na treningu poprosisz trenera, żeby zwrócił na to uwagę.